Żyrant – czy warto nim zostać?


Zaciągnięcie pożyczki w banku to bardzo poważna decyzja. Nie można jej podejmować pod wpływem impulsu. Nawet jeżeli ma się przemyślany plan, na co wydać pożyczone pieniądze, to i tak warto dokładnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Nie rozważnym krokiem jest także zgoda na bycie żyrantem, ponieważ w razie problemów kredytobiorcy ze spłatą długu, odpowiedzialność finansowa spadnie właśnie na barki żyranta.

Kim jest żyrant?

To osoba, która udziela gwarancji, iż pożyczkobiorca spłaci zadłużenie w terminie. Żyrant podpisuje weksel, w którym zobowiązuje się, iż w razie jakichkolwiek kłopotów dłużnika to on będzie spłacał kredyt. Najczęściej żyrantem zostaje najbliższy członek rodziny, bo po pierwsze tak jest wygodniej i bezpieczniej. Jest to też dobry sposób na brak konfliktów w rodzinie, Natomiast bycie poręczycielem obcej osoby jest o wiele bardziej ryzykowne, gdyż nigdy nie wiadomo, czy nie okaże się ona zwykłym naciągaczem wyłudzającym pieniądze.

Jak wygląda procedura bycia żyrantem?

Jest to po prostu umowa pisemna pomiędzy trzema podmiotami. Pierwszym z nich jest bank, drugim kredytobiorca, a trzecim osoba poręczająca. Umowa bankowa jest skonstruowana w ten sposób, iż kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty długu w terminie i uiszczania comiesięcznych rat. Oczywiście termin spłaty i wysokość rat zależy od kwoty pożyczki, na jaką zgodził się bank. Nie jest tajemnicą, iż im większa kwota, tym większe raty i czas jej spłacania. Rekordziści biorą kredyty, które będą spłacać nawet przez 30 następnych lat.

Wracając do sprawy, jeśli dłużnik spłaca w terminie wszystkie swoje długi, to żyrant może czuć się całkowicie bezpiecznie. Oznacza to, iż spełnił swoją funkcję i pomógł dłużnikowi uzyskać kredyt. Trochę zaryzykował swoim majątkiem, ale gdyby tego nie zrobił, bank odmówiłby pożyczki kredytobiorcy. Do kuriozalnej sytuacji dochodzi wtedy, gdy dłużnik ani myśli spłacać kredyt, który właśnie zaciągnął. W takim przypadku to żyrant jest zmuszony oddać jego dług w całości, bo inaczej grozi mu egzekucja komornicza.

Żyrant a zdolność kredytowa

Tutaj dochodzi do kolejnego absurdu, który jest nieco krzywdzący dla żyranta. No, bo co będzie, jeżeli sam zechce uzyskać kredyt na siebie. Odpowiedź jest oczywista, bank będzie kwestionował jego zdolność kredytową i z pewnością nie da mu pieniędzy. Dla kredytodawcy taka opcja jest zbyt ryzykowna i taki osobnik musiałby mieć naprawdę solidne zabezpieczenie majątkowe, aby bank wydał pozytywną opinię o jego zdolności kredytowej. Takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko.

Prawa i obowiązki żyranta?

Co do obowiązków to są one raczej znane. Po pierwsze musi mieć stałe dochody, bo tylko one umożliwiają podżyrowanie kredytu. Po drugie musi zgodzić się na podpisanie weksla, ta decyzja nie może być mu narzucona. Po trzecie w razie kłopotów kredytobiorcy ze spłatą, dług przechodzi na niego i nawet jeżeli nie ma ochoty go spłacać, nie ma innego wyjścia, bo tak stanowi Kodeks Prawa Cywilnego.

Co do praw to poręczyciel ma prawo zażądać od kredytobiorcy należnych mu pieniędzy, gdy ten nie spłaca długo. Poręczyciel ma też prawo znać stan zadłużenia i poprosić bank o możliwie jak najkorzystniejszy dla niego harmonogram spłat. Żyrant może też zaskarżyć bank i próbować uniknąć odpowiedzialności finansowej, ale jego szanse na wygraną w sądzie- są bliskie zeru.

Written by

Jakub Bednarczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *